1D

1D
One Direction

wtorek, 18 września 2012

Rozdział VIII

Gdy byli już w lesie, ciszę przerwał Harry.
- A więc, nie pytałem się jeszcze... - zaczął brunet.
- Czego? - zapytała blondynka.
Chłopak zatrzymał się na chwilę i stanął naprzeciwko niej odgarniając jej włosy za ucho, gdyż miała je na oczach.
- Zostaniesz moją dziewczyną? - zapytał nieśmiało Hazza.
Dziewczyna uśmiechnęła się do niego po czym odpowiedziała szeptem wprost do jego ucha, uwieszając się mu na szyję:
- Tak, zostanę.
Był bardzo zadowolony z jej decyzji. Wiedział jak trudno jest zapomnieć lub ogarnąć się po stracie ważnej osoby, dla której było się całym światem. Jennifer puściła Harry'ego i zapytała:
- Idziemy dalej?
- Tak, jasne - odpowiedział Hazza.
Para szła trzymając się za rękę i cały czas rozmawiając. Tematy im się nie kończyły. Mieli bardzo dużo opowiadać i różnych historii do opowiadania. Jak nie jeden to drugi mówił. Doszli do domu zespołu.
- Wejdziesz? - zapytał brunet.
- Tak, ale na chwilkę - odpowiedziała Jenn.
Weszli do środka, a następnie do pokoju Harry'ego. Długo nie mieli spokoju, gdyż do pomieszczenia wszedł Louis.
- Cze... Nie przeszkadzam? - zapytał Lou.
- Nie, wejdź - odpowiedziała Jennifer.
Po twarzy Harry'ego nie było widać zadowolenia z tego, że wszedł do pokoju Louis, gdy jak jest u niego Jennifer, bo on nie wchodzi jemu, gdy wie, że jest u niego Eleanor. "No, ale co zrobię, może coś ważnego" - pomyślał.
- A więc masz mi coś ważnego do powiedzenia? - zapytał dociekliwy Hazza.
- Tak, jutro przyjeżdża Eric, ten Twój kuzyn 5-letni. Dzwonił Twój wujek - oświadczył i dodał:
- To tyle, będę leciał.
Po wyjściu chłopaka z pokoju zaczęły się pytania:
- Fajny chłopczyk? - pytała Jenn.
- Tak, ale strasznie broi i jest nie za bardzo grzeczny, ale da się z nim wytrzymać - odpowiedział - Jak chcesz to możesz jutro przyjść z rana i pomagać mi z nim - zaproponował.
- Tak, uwielbiam dzieci, są takie słodkie i zabawne - odpowiedziała blondynka.
- To zapraszam, to może się gdzieś jutro z nim przejdziemy - powiedział.
- Dobrze, to do jutra. Ja będę leciała, bo nie mogę się spóźnić na kolację, a jest za niecałą godzinkę - oznajmiła dziewczyna podchodząc do drzwi.
- Nie należy mi się coś? - zapytał brunet.
- Oh, proszę - powiedziała całując go na pożegnanie, po czym wyszła z pokoju i wróciła do domu.
Długi czas myślała nad tym co się wydarzyło dzisiejszego dnia i była bardzo z tego ciągu wydarzeń zadowolona.

5 komentarzy:

  1. Super masz bloga czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może mam jakieś dziwne wrażenie, ale wydaje mi się, że z początku pisałaś o całym zespole, a teraz przerzuciłaś się tylko na Harry'ego. Masz zamiar do nich wrócić czy zostanie tak jak jest teraz.?
    Pytam tak z czystej ciekawości, nie przeszkadza mi to, że piszesz tylko o jednej parze. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą przywróceni więc nie ma się co martwić... ;P

      Usuń
  3. To fanie, cieszę się, im więcej czytania tym lepiej ;D
    A jak idzie praca nad nowym rozdziałem, wena dopisuje.? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wstawię go w przeciągu tego tygodnia, najpóźniej w poniedziałek...

      Usuń